Muzyka w lokalach. Czy to legalne?

Muzyka w lokalach. Czy to legalne?

Muzyka łagodzi obyczaje i wprawia w lepszy nastrój, dlatego na różne sposoby wykorzystuje się ją w biznesie. Odtwarzanie utworów muzycznych uprzyjemnia czas zarówno klientom, jak i personelowi. W końcu słuchanie radia w pubie, sklepie, biurze czy kolejce do fryzjera to rzecz normalna i ze wszech miar pożądana. Ale czy legalna? Wielu przedsiębiorców nie ma świadomości, kiedy zgodnie z prawem można odtwarzać muzykę bez konieczności ponoszenia stosownych opłat na rzecz twórców, artystów i wykonawców. Niniejszy tekst ma na celu to wyjaśnić.

Problem legalności odtwarzania muzyki w lokalach reguluje Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Określa ona, jakie warunki należy spełnić, aby móc odtwarzać muzykę bez opłat i wskazuje, kto jest zobowiązywany do ich ponoszenia. Opierając się na tej ustawie oraz orzecznictwie sądowym, można dojść do wniosku, kiedy odtwarzanie muzyki w lokalu bez ponoszenia opłat jest legalne, a kiedy nie.

Legalne odtwarzanie bez opłat – kiedy, dla kogo

Ust. 2 art. 24 Prawa autorskiego wskazuje, że dozwolone jest nadawanie utworów za pośrednictwem odbiornika radiowo-telewizyjnego pod warunkiem, że nie wiąże się to z uzyskiwaniem korzyści majątkowych. Należy jasno podkreślić, że chodzi wyłącznie o muzykę puszczaną z radia – utwory z płyt CD albo plików mp3 są objęte odrębnymi przepisami i wymagają wniesienia opłat. O ile treść Ustawy wydaje się dość jasna, o tyle jej zastosowanie w praktyce okazuje się znacznie bardziej skomplikowane. Wynika to z niedookreśloności zwrotu „korzyści majątkowe” – po prostu nie zawsze wiadomo, kiedy mamy do czynienia z owymi korzyściami majątkowymi.

Sytuacja staje się jasna i oczywista, gdy muzyka jest odtwarzana w gronie kilku pracowników małej firmy, którzy w niewielkim zakładzie lub w biurze słuchają radia. Z odtwarzania utworów muzycznych nie ponoszą żadnych korzyści, bo gdyby nie mieli takiej możliwości, ich wydajność nie obniżałaby się, a klientów by nie przybyło. Po prostu muzyka jest neutralna z punktu widzenia celów finansowych firmy. Nie ma więc mowy o osiąganiu korzyści majątkowych. Podobnie w przypadku sprzedawcy na straganie, który słucha radia w aucie i jednocześnie obsługuje klientów. Nie osiąga on z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych.

Należy jednak pamiętać, że ciężar udowodnienia, iż odtwarzanie muzyki nie przyniosło żadnych korzyści majątkowych, spoczywa na przedsiębiorcy. Jego obowiązkiem jest wykazanie, że puszczanie utworów muzycznych pełniło żadnej funkcji marketingowej. Jeżeli przedsiębiorcy nie uda się przekonać sądu do tego, będzie zobligowany do zapłacenia grzywny i – jeśli chce kontynuować odtwarzanie – podpisania umowy licencyjnej, która wiąże się z obowiązkiem wnoszenia regularnych opłat. W istocie każdy przypadek odtwarzania muzyki w lokalach rozpatrywany jest indywidualnie i w razie sporu pomiędzy przedsiębiorcą a organizacjami reprezentującymi artystów i twórców dochodzi do rozstrzygnięcia sądowego, przy czym większość spraw wygrywają organizacje reprezentujące wykonawców i twórców.

Kto musi opłacić licencję

Zarządzaniem prawami twórców, artystów i wykonawców muzycznych zajmują się dwie instytucje:

  • Stowarzyszenie Autorów ZAiKS;
  • Związek Artystów i Wykonawców STOART.

Zadaniem tych dwóch organizacji jest pobieranie w imieniu artystów i wykonawców opłat za korzystanie z ich dorobku. Idea działalności instytucji typu ZAiKS i STAORT polega na zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi artystów, dzięki czemu zamiast płacić pojedyncze sumy każdemu artyście z osobna, przedsiębiorca puszczający muzykę w lokalu uiszcza jedną kwotę organizacji, która rozdziela ją na wielu zrzeszonych wykonawców i twórców. Opłaty uiszcza się na podstawie umowy licencyjnej. Kto jest zobowiązany do jej podpisania? Każdy, kto poprzez odtwarzanie muzyki w lokalu osiąga korzyści majątkowe. Przykłady:

  • dyskoteka – rzecz oczywista, bo gdyby nie muzyka, to do dyskoteki nikt by nie przychodził, jeżeli więc utwory odtwarzane są z radia, należy podpisać umowę z ZAiKS-em oraz STAORT-em;
  • pub, klub – podobna sytuacja jak powyżej, gdyż muzyka uprzyjemnia czas klientom i stanowi jeden z czynników, który skłania do pozostanie w klubie;
  • sklep wielkopowierzchniowy, stacja benzynowa – właściciele super- i hipermarketów, a także stacji benzynowych, w których odtwarza się muzykę z radia, są zobowiązani do ponoszenia opłat na ZAiKS i STOART;
  • targi, wystawy, hale, galerie itd. – muzyka odtwarzana z głośników w dużych skupiskach ludzi wymaga podpisania umowy licencyjnej.

Ogólnie rzecz biorąc, opłaty na ZAiKS i STAORT trzeba wnosić wówczas, gdy muzyka pełni funkcje marketingowe. Jeżeli dzięki niej zyskuje się klientów lub nakłania się ich do kupna produktu albo skorzystania z usługi, trzeba podpisać umowę licencyjną. Uchylenie się od tego obowiązku wiąże się najczęściej z grzywną, której wysokość zależy od tego, jak duże korzyści majątkowe osiągnięto za sprawą odtwarzania muzyki. Przykładowo, nieduży sklep samoobsługowy zapłaci mniejszą karę niż wielka sieć handlowa z setkami punktów w całym kraju. W celu podpisania umowy licencyjnej z ZAiKS-em i STAORT-em należy wypełnić i odesłać umieszczone na stronach WWW tych instytucji formularze lub skontaktować się osobiście w jednym z ich wydziałów.

Wysokość opłat na ZAiKS i STOART jest bardzo różna i zależy od wielu czynników:

  • rodzaj działalności – różne stawki obowiązują dla różnych branż (usługi, gastronomia, handel, rekreacja, transport itd.);
  • sposób wykorzystania muzyki – im większą rolę muzykę odgrywa w danej działalności, tym opłaty będą wyższe (dyskoteka, szkoła tańca czy fitness klub, gdzie muzyka jest na pierwszym planie, zapłacą więcej niż fryzjer bądź pizzeria, gdzie ma ona drugorzędne znaczenie);
  • miejscowości – wraz ze wzrostem liczby mieszkańców zwiększają się również opłaty;
  • wielkości lokalu – generalnie im większy lokal, tym opłaty są wyższe.

Przedsiębiorcy, którzy odtwarzają muzykę w wielu lokalach (np. sieci sklepów wielkopowierzchniowych, stacji benzynowych, sieci fryzjerskie, kosmetyczne itd.), mają prawo do zniżek i upustów.

Przykładowe opłaty na ZAiKS:

  • zakład kosmetyczny o powierzchni 50 m2 w miejscowości od 20 tys. do 100 tys. mieszkańców – 49,95 zł miesięcznie (stan na styczeń 2016);
  • galeria handlowa o powierzchni 10 tys. m2 – 2 700 zł miesięcznie.

Otwarte źródła

Pomimo obostrzeń prawnych istnieje furtka pozwalająca na komercyjne odtwarzanie muzyki w lokalach i miejscach publicznych – jest nią skorzystanie z utworów rozpowszechnianych na licencji Creative Commons. Prawami do tych utworów nie zarządzają organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, takie jak ZAiKS czy STOART, co zwalnia z konieczności podpisywania umowy licencyjnej z tymi podmiotami. W Internecie funkcjonuje wiele polskich i zagranicznych stron, które za niewielką opłatą umożliwiają komercyjne odtwarzania muzyki na licencji creative commons. Co prawda próżno na ich łamach szukać światowych hitów, ale jako źródło muzyki lecącej w tle podczas obiadu albo w poczekalni nadają się znakomicie.

Ostatnie wpisy

Leave a Comment